Menu:



Strona główna

Co to jest borelioza

Jak ustrzec się zakażenia i rozpoznać wczesną infekcję

"Lista objawów" stanu przewlekłego

Czy ja mam późne stadium boreliozy?

Jak to się leczy?

Naturalne metody "leczenia"

Terapia wg dr Budwig - POLECAM

Terapia Gersona

Jak wzmonić odporność i zdrowo się odżywiać

Herx

Test Western-Blot

Testy PCR

O antybiotykach słów parę

Rekonwalescencja

Historie boreliozy internetowej

Hochsztaplerzy i hipochondrycy, czyli pułapki w internecie



Zanim pomyślimy o boreliozie...

A tu lista niektórych schorzeń dających podobne objawy:

Niedobory witaminy D

Zespół przewlekłego zmęczenia

Niedoczynność tarczycy

Kandydoza

Chlamydioza

Niedobór magnezu

Choroby pasożytnicze

Schorzenia jelit

Witamina B12



Lamblie. Ma je co dziesiąta osoba z naszego regionu (a jesteśmy w regionie endemicznym, nie dość że tego dużo to na dodatek mamy zjadliwe szczepy), większość z tych osób to bezobjawowi nosiciele. Ale i tak szansa na to, że mamy lamblie zamiast boreliozy jest jak 100 do 1. Są to małe, jednokomórkowe pasożyty przewodu pokarmowego z grupy pierwotniaków. Bardzo rzadko wychodzą przy standardowym badaniu kału na obecność pasożytów, trzeba wykonać test Elisa, ewentualnie badanie mikroskopowe. Podejrzewać lambliozę można, gdy do wymienionych niżej objawów dołączy się silne "gazowanie" w jelitach, częste rozwolnienia.

- Lamblie powodują zaburzenia wchłaniania magnezu, żelaza, wapnia, cynku. Dodatkowo ich nadmierny rozwój "wypłukuje" magnez z organizmu, przez co powodują dość ostre stany niedoborowe. Tak więc ostry stan lambliozy spowoduje wszystkie objawy wymienione przy niedoborze magnezu.
- Pierwotniaki te wytwarzają toksyny i substancje alergizujące. Toksyny dadzą objawy zatrucia organizmu takie same, jak przy każdej innej chorobie - upośledzenie pracy ośrodkowego układu nerwowego, depresje, fatalne samopoczucie, wrażenie bycia obolałym. Jeśli mamy pecha trafić na szczep produkujący sporą ilość neurotoksyn, będzie niewesoło. Alergeny to też poważna sprawa - zaczerwienienie oczu, wieczna chrypka i odchrząkiwanie, łuszczyca skóry, zapalenia skóry, znaczne osłabienie układu immunologicznego.
- lamblie z reguły nie są w stanie skutecznie zaataokować zdrowego organizmu. Muszą trafić na kogoś z "dziurą immunologiczną", czy też - jak to mówią - osobę bez genu odporności na lamblie. Dodatkowo muszą być sprzyjające warunki dla ich rozwoju, czyli zła dieta, przewód pokarmowy zapchany candida albicas, inne pasożyty.
- Zażycie metronidazolu (jeden z elementów terapii długofalowej przeciw boreliozie) może wywołać charakterystycznego, kilkudniowego herksa.

Warto tutaj dodać, że praktycznie wszystkie pasożyty przewodu pokarmowego - ba, w ogóle wszystkie pasożyty - powodują zbliżone objawy. Czy to glista ludzka, czy któryś tasiemiec, czy włosogłówka, ba, nawet zwykłe owsiki - każdy z nich wytwarza alergeny, które spowodują wystąpienie 80% objawów na "listach symptomów boreliozy" które krążą po internecie. Opisałem lamblie, jako że większość pozostałych pasożytów albo dość łatwo wykryć (np glista ludzka sama w końcu wypadnie, tasiemiec zgubi człon), albo są spotykane bardzo rzadko - raptem 10 czy 100 razy częściej niż borelioza.

Przydałoby się napisać parę słów o glistnicy. Można przecież załapać glistę kocią, która nie przechodzi pełnego stadium rozwoju w organizmie ludzkim i po prostu egzystuje - nawet przez 10 lat, zatruwając nas ile wlezie. Glisty są bardzo niebezpieczne z uwagi na powikłania, które mogą wywołać. Toksyny wydzielane przez te robaki powodują bardzo silne reakcje alergiczne, mogą mieć działanie rakotwórcze, poważnie osłabiają system odpornościowy. Glisty potrafią wędrować, jeśli są podrażnione - np lekami czy gorączką. Mały problem gdy zawędrują do przełyku i je zwymiotujemy, albo gdy uciekną drugą stroną. Gorzej, jeśli glista zapcha drogi żółciowe. Prawdziwa tragedia to przebicie ściany jelita, co czasami się zdarza. Przy podejrzeniu glistnicy najprościej będzie zażyć jakieś środki zwalczające pasożyta, np vermox - jest on niemal całkowicie obojętny dla zdrowia. Ciężko podać objawy - pojedynczy osobnik po prostu będzie wywoływał alergię, większa grupa co 2 tygodnie spowoduje pogorszenie stanu zdrowia i silny atak. Wykrywa się badaniami kału na obecność jajek, ale to badanie w przypadku glisty jest niestety bardzo mało dokładne - ciężko trafić na dzień w którym robaki akurat jajka złożyły, do tego jeśli mamy wyłącznie samce choroba jest nie do wykrycia tą metodą.