
|
Menu: Strona główna Co to jest borelioza Jak ustrzec się zakażenia i rozpoznać wczesną infekcję "Lista objawów" stanu przewlekłego Czy ja mam późne stadium boreliozy? Jak to się leczy? Naturalne metody "leczenia" Terapia wg dr Budwig - POLECAM Terapia Gersona Jak wzmonić odporność i zdrowo się odżywiać Herx Test Western-Blot Testy PCR O antybiotykach słów parę Rekonwalescencja Historie boreliozy internetowej Hochsztaplerzy i hipochondrycy, czyli pułapki w internecie Zanim pomyślimy o boreliozie... A tu lista niektórych schorzeń dających podobne objawy: Niedobory witaminy D Zespół przewlekłego zmęczenia Niedoczynność tarczycy Kandydoza Chlamydioza Niedobór magnezu Choroby pasożytnicze Schorzenia jelit Witamina B12 |
Zespół poboreliozowy to inaczej permanentne uszkodzenia układu nerwowego i / lub stawów, wywołane przejściem choroby. Uwaga - pojawiło się mnóstwo szarlatanów, żerujących na ludzkim nieszczęściu, którzy wmawiają, iż zespół poboreliozowy można leczyć. Nie, moi drodzy. Zespołu poboreliozowego wyleczyć się NIE DA. To nie jest choroba, to fizyczne uszkodzenie. Niestety, szare komórki raz zabite nie zregenerują się. A borelioza zabija szare komórki. Owszem, czasem zdaża się iż myli się zespół poboreliozowy z nie do końca wyleczoną chorobą. Ale to rzadkie przypadki, wyjątki od reguły. Jeszcze raz - nie wierzcie szarlatanom, którzy naciągają Was na kasę, wmawiając że cofną zmiany dokonane przez boreliozę. Szare komórki nie zmartwychwstaną, obojętnie ile na nie antybiotyków wylejemy. Co najwyżej, jeśli należymy do tej nielicznej grupy osób z nie do końca wyleczoną boreliozą, dodatkowy miesiąc czy dwa antybiotyku zatrzymają chorobę i powstrzymają krętki przed zatruwaniem organizmu. Szare komórki się nie zregenerują, co prawda są eksperymentalne terapie regenerujące które faktycznie działają, ale w socjalistycznym kraju jaki jest teraz (A.D. 2007) Polska nie ma co na to liczyć. Na szczęście nasz mózg ma na te uszkodzenia cudowny sposób - sąsiadujące neurony z czasem przejmują funkcje tych zniszczonych przez choroby. Tak, zmiany w końcu się cofną! Powoli, z trudem i w bólu, nigdy do stanu wyjściowego, będzie to wymagało bardzo dużo pracy, ale w końcu będziemy "niemal jak przed chorobą". Nie podam tutaj niestety recepty na uzdrowienie, jako że wszystko zależy od rodzaju uszkodzenia. Wszystko powinno być nadzorowane przez neurologa oraz fizjoterapeutę. Niemniej opowiem historię z życia wziętą. Pewna kobieta miała postępujący paraliż dłoni. Po pewnym czasie nie potrafiła już poruszać żadnym palcem. Z drobnym wyjątkiem - miała całkowicie, ale to całkowicie sprawne palce wskazujący i środkowy prawej dłoni. Po prostu była nałogową palaczką, nałóg zmusił ją do treningu właśnie tych 2 palców. Gdyby tyle samo wysiłku włożyła w trening pozostałych, byłaby w pełni sprawna przynajmniej kilka lat dłużej. Ale ona wolała zostać kaleką niż poświęcić godzinę dziennie na trening. Do niedawna uważano, że uszkodzenia stawów są permanentne. Dziś już wiemy, że owszem, torebki stawowe można regenerować, całkiem prosto i skutecznie. Powinno się to odbywać pod ścisłą kontrolą lekarza - odpowiednio dobrany trening + specjalne preparaty dla sportowców zdziałają cuda, naprawdę to kwestia miesięcy czy nawet tygodni, co więcej nie jest to drogie. Dodatkowo można sobie "wyszlifować" powierzchnię stawu. Trochę to kosztuje, za to staw jest po takim zabiegu jak nowy. Większym problemem jest regeneracja zakończeń nerwowych, które mogły ulec uszkodzeniu - tutaj niestety nie ma złotego środka. To chyba tyle - co prawda jestem specjalistą w dziedzinie ruchu i sprawności fizycznej, ale nie będę udawał mądrzejszego od lekarzy, którzy na własne oczy widzą konkretny przypadek. Powiem tylko - ile wypracujecie, tyle będziecie mieć. Bez ciągłej stymulacji nie wytworzą się nowe ściezki neuronowe, albo będą tworzyć się bardzo powoli. |